Mój Powrót Z Uk Do Polski

Mój Powrót Z Uk Do Polski September 6, 2019Leave a comment

W UK mieszkałam przez 9 lat. Kolejno w Glasgow, Brighton, (potem rok przerwy kiedy to wyprowadziłam się do Monachium za ‘dobrą pracą’) potem Birmingham przez 10 m-cy, na krótko Windsor i znów ukochany Brighton, skąd coś mi strzeliło do głowy i stwierdziłam, że chcę jechać na Madagaskar.

 

Zorganizowałam sobie tam wolontariat, rzuciłam wygodną i mało płatną posadkę w Brighton, podnajęłam pokój i wyjechałam na 3 miesiące. Po takim okresie w ‘tego typu krajach’ człowiek już nie wraca taki sam, więc jak wróciłam do Anglii, to stwierdziłam, że jadę dalej i jakoś tak Wietnam się zdarzył.

 

Objechałam ten kraj łącznie z Kambodżą przez następne 3 miesiące, po czym dostałam propozycję nauczania angielskiego Wietnamie, więc stwierdziłam, że spróbuję. Wróciłam do Brighton, na krótko i na spontana już wyprowadzka (tylko moich rzeczy do mamy) do Polski, która ‘chodziła mi już po głowie’ od paru lat.

 

Spędziłam rok jeżdżąc motorem w spalinach Sajgonu od szkoły do szkoły, gdzie przedzierałam się (dosłownie) przez dziesiątki rozkrzyczanych dzieci. Tak się tym zmęczyłam, że za odłożone pieniądze odpoczywałam 4 miesiące w Tajlandii trenując Muay Thai, bo w Wietnamie mowy nie było o czasie na sport.

 

A potem to już nawet nie wiem jak, po prostu wróciłam z malowniczych azjatyckich wysp do Polski w środku szarej zimy bez większego pomysłu na to, co dalej…

 

Łatwo nie było. Oszczędzę Wam szczegółów mojego samopoczucia, ale podzielę się, jak sobie z tym poradziłam:

 

Postawiłam sobie 3 cele:

1) Stworzyć sobie pracę, którą mogę zabrać ze sobą wszędzie, czyli zdalną

2) Naprawić relacje z mamą (w końcu nie bez powodu często ucieka się za granicę)

3) Zakochać się 💕

 

Mam taki system teraz, że wiosnę, lato i część jesieni spędzam w Polsce, a na zimę daję nura gdzieś cieplej. Zeszłej zimy udało mi się to po raz pierwszy. Spędziłam 5 cudownych tygodni w Maroko, potem chwilkę na Kubie. Zamieszkałam w Warszawie i muszę powiedzieć, że uwielbiam to miasto i świetnie mi się tu mieszka.

 

Po takim Wietnamie, Polska jest bomba! Czysto, ludzie się nie drą na siebie i nie ma glutaminianu sodu we wszystkich daniach, więc i człowiek jakoś lepiej się czuje. Tutaj przynajmniej nie ma chińskiej chemii w jedzeniu. No i zmiany jakie zaszły na przełomie tych wszystkich lat… Obserwować to, bezcenne!

 

UK natomiast zawsze będzie moim drugim domem, bo uważam, że dała mi oprócz przysłowiowego chleba dużo wolności w byciu sobą, bo tam się nie ocenia tylko bierze człowieka na podstawie tego, jak komunikuje się ze światem.

 

I a propos tej komunikacji. Ja stosuję w Polsce zasadę, że po prostu te wszystkie brytyjskie grzeczności w stylu “Sorry”, “Good morning, how are you doing?” przetłumaczam na polski i to działa!

 

Ludzie w Polsce są różni, ale większość z nich po prostu chce szacunku, bo często (w moim odczuciu) nie jesteśmy nauczeni go ani dawać, ani przyjmować.

Dlatego totalnie rozumiem osoby, które wróciły do Polski i trudno im zaakceptować tę różnicę w mentalności.

 

Ja się w Polsce odnalazłam, choć mieszkałam łącznie w 10 ciu krajach, ale żyję na moich warunkach, a wypracowanie tego zajęło mi trochę czasu i wymagało dużo samodyscypliny.

 

To był mój wybór. Dziś dzień w Polsce pracy jest sporo. Ja chciałam po swojemu, no i też miałam parę nie do końca kuszących prób współpracy z małymi przedsiębiorcami w Polsce, zanim zaczęłam pracować dla siebie. Do korporacji iść nie chciałam, bo właśnie bałam się zderzenia z innym sposobem pracy z ludźmi. Warto dodać, że wyjechałam w roku 2000 i nigdy wcześniej w Polsce nie pracowałam.

 

Mam znajomą z Polski, która mieszka na Malediwach i mówi, że ‘wzięłam niebieską tabletkę’, bo mi się tak w Polsce podoba.

 

Zapewniam Was, za skąpa jestem na dragi!

Oszczędzam na następną podróż na zimę 😉

 

Wam natomiast życzę wiary i pomysłu na powrót, bo naprawdę możemy dużo tego, czego nauczyliśmy się w UK (oczywiście dobrego) do Polski wnieść 💕 jeśli mogę jakoś sensownie pomóc, zapraszam do kontaktu.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *