Od wielu lat  rzadko mi się zdarza, aby ktoś mnie źle potraktował, nawet w miejscach znanych z nieprzychylności autochtonów. Dzieje się tak dlatego, po latach poddawania się własnym emocjom oraz humorom, zdałam sobie sprawę, że to jak ludzie mnie odbierają i na mnie reagują, w dużej mierze zależy od tego jak czuję się wewnątrz mnie. Niby takie nieoryginalne odkrycie, a jednak… zmieniające jakość życia na zawsze.

Nie mamy i nigdy nie będziemy mieć kontroli nad innymi, za to możemy mieć kontrolę nad sobą. I nazwałabym to nawet luksusem danym ludzkości. Luksusem, jak rzadko spotykany szlachetny kamień, który z tego właśnie względu przestał być poszukiwany. Łatwiej bowiem powiedzieć, że to ludzie naokoło są dziwni, niż spróbować przejąć inicjatywę, choćby uśmiechając się, do kogoś kto do uśmiechów nie jest przyzwyczajony.

Oczywiście nie wszystko zawsze jest i będzie różowe. Często słyszę i przekonuję się, że to jak ludzie traktują nas ma dużo wspólnego z tym jak wyglądamy. Osobiście spotykam się ze stwierdzeniami typu: „Ludzie Ci pomagają, lub dobrze na Ciebie reagują, bo jesteś atrakcyjna”.

Z tym,  że owa atrakcyjność działa w dwie strony; czasem rzeczywiście można dużo przez nią zdziałać, zwłaszcza od męskiej części społeczeństwa, częściej jednak płaci się za to cenę w postaci nieproszonej uwagi oraz dwuznacznych propozycji. Nie wspominając o zawiści ze strony niektórych kobiet…

Wracając do pytania zawartego w tytule posta. Według mnie, są to trzy podstawowe rzeczy:

  • Przyjemna prezentacja.

Kontynuując temat wyglądu warto jest się sobie szczerze przyjrzeć. Iluż z nas chce przyjemnie prezentujących się partnerów, członków rodziny, bądź znajomych, ale sami jakoś nie widzimy, że nam również przydałoby się odświeżenie w prezencji, która poniekąd jest wiadomością wysyłaną do ludzi naokoło.

Nie chodzi o to, że aby być lubianym, trzeba być atrakcyjnym. Raczej o to, by zdać sobie sprawę z faktu, że mamy jedno ciało na to życie i dobrze jest o nie po prostu dbać. Ze względów estetycznych,  ewolucyjnych i przede wszystkim zdrowotnych.

Niech to jak się prezentujesz będzie prezentem od Ciebie dla Ciebie i dla ludzi dookoła.

  • Pozytywne myśli na temat ludzi.

Pozytywnego myślenia nigdy za wiele. Kiedy zbliżasz się do jakiejś osoby, czy to przy kasie w supermarkecie, czy po to, aby o coś spytać, postaraj się na start pomyśleć o niej coś przychylnego. U mnie zazwyczaj są to myśli typu: „Ale ma fajnie upięte włosy”., „Przyjemny uśmiech”, „Fajna bluzka” itp. Zawsze można znaleźć w danej osobie coś, co się spodoba i ważne aby nie skupiać się na negatywach. Myśli to energia. A my, ludzie, porozumiewamy się na poziomie energetycznym, zanim otworzymy usta lub zdążymy się ze sobą oswoić. Ludzie to czują. Ty również.

  • Uśmiech.

Ten szczery oczywiście, niekoniecznie ustami, ale zawsze oczami. Uśmiech  z pewnością wymaga wewnętrznej harmonii, a ta pracy nad swoimi demonami, ale co w życiu jest za darmo? Może właśnie ten uśmiech… Warto o tym pamiętać.

Natomiast jeśli twierdzimy, że życie nie daje na wystarczających powodów do uśmiechu, może warto zawalczyć o życie, które przyprawi nas o uśmiech, choćby dlatego, że świat jest już wystarczająco zapełniony nieszczęściem i nie zasługuje na następną sfrustrowaną twarz…

Kończąc pół żartem, pół serio, jeśli mamy zamiar spędzić dłużej w jakimś miejscu na ziemi, warto, choćby w minimalnym stopniu, poduczyć się lokalnego języka. Co do angielskiego, służę pomocą!

 

Podziel się