Dlaczego mimo lat poświęconych na naukę angielskiego w szkole, popołudniowych kursów oraz wakacyjnych wycieczek większość z nas nie potrafi przełamać się wewnętrznie aby najzwyczajniej na świecie rozmawiać w tym języku?

Nie pomagają certyfikaty, ani nawet pobyt w Wielkiej Brytanii na imigracji. Nadal większość Polaków nie jest w stanie płynnie i z pewnością siebie ‚podbić’ świat. Dlaczego, mimo ponad 38 milionowej populacji mamy nadal tak mało słynnych osobistości na skalę choćby europejską? Dlaczego na przykład 9  milionowa Szwecja pochwalić się może nie jedną gwiazdą popu, a my nadal tkwimy gdzieś w ogonku światowego show biznesu?

Otóż w naszych szkołach zgłaszaliśmy się do odpowiedzi, tylko wtedy, kiedy już byliśmy jej na sto procent pewni. Nikt nie próbował inaczej, bo próby nie były nagradzane, a strach przed ośmieszeniem się przed całą klasą, często nie do pokonania. W domach rzadko kiedy prawione były komplementy. Raczej mówiono nam, czego nie mamy niż, co robimy dobrze. Jeśli spytać przeciętnego Polaka, w czym jest dobry, będzie się bardzo długo zastanawiać. Niektórzy z nas po prostu nie są w stanie powiedzieć o sobie dobrego słowa. Czyż to nie zastanawiające?

Myślę, że to zachowanie przekłada się też na naukę języka angielskiego. Podczas pierwszych rozmów z moimi klientami spotykam się często ze stwierdzeniem, że nie mają zdolności językowych lub są niekonsekwentni, bo „taki mają charakter”.

Osobiście nie wierzę w brak zdolności językowych, co najwyżej, większe lub mniejsze do nich predyspozycje. Jeśli nawet by tak było, to dlaczego na przykład całe nacje skandynawskie mówią płynnie po angielsku, a my nie? Czyżby wszyscy Skandynawowie mieli jakieś nadprzyrodzone talenty do tegoż języka, których brak innym nacjom? Zgodzę się, że angielski jest bardziej zbliżony do języków germańskich niż słowiańskich, nie mniej jednak, brak znajomości tegoż języka lub odwagi w mówieniu po angielsku sprowadza się do systemu edukacji oraz… myślenia o sobie.

Zamiast myślenia którego czasu użyć kiedy mówimy po angielsku, proponuję swobodę w mówieniu.
Techniki nauczania oraz pracy nad pewnością siebie nauczam, trenując na nikim innym jak sobie samej, bo jak mówi mądre powiedzenie: „Prawdziwy nauczyciel to ten, który nauczając, sam się uczy”.
Nie wierzę w charakter jako wyrocznię ludzkiej determinacji i wewnętrznej siły, bo charakter, jak ciało można modyfikować. Obrałam sobie za misję, aby Wam w tym pomóc.

Możecie liczyć na zastrzyk motywacji i wsparcie w wędrówce po odkopanie wiary w siebie. Zmotywuję Was na start po polsku lub angielsku abyśmy mogły delektować się nowym słownictwem po angielsku wskrzeszając wiarę w nas samych.

 

Zapraszam na power sessions English lessons z The Alternative Ideas!

Podziel się